Pokazywanie postów oznaczonych etykietą panna marple. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą panna marple. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 marca 2020

Wielka piątka: książki Agathy Christie na poprawę humoru

Chociaż określenie "poprawiający humor kryminał" wydaje się niezłym oksymoronem, to w bogatej twórczości Królowej Kryminału znajdziemy nie tylko ponure (i krwawe) historie. Wręcz przeciwnie - fantazja i pogodny humor przebijają w wielu jej dziełach, trup nie zawsze ściele się aż tak gęsto, za to perfekcyjnie oddana atmosfera starej, dobrej Anglii czy egzotycznych podróży na pewno podziałają jako remedium na niezbyt wesołe czasy. Oto 5 książek Agathy na poprawę humoru:

 


1. Tajemnica Siedmiu Zegarów (The Seven Dials Mystery) 1929 r.
 
Okładka pierwszego wydania. Zdjęcie ze strony pinterest.com

Kontynuacja Tajemnicy rezydencji Chimneys, ale z o wiele lepszą intrygą i zabawniejszymi, uroczymi bohaterami (ze znanych detektywów Christie pojawia się tu nadinspektor Battle). Lady Eileen "Bundle" Brent, chłopczyca i córka markiza Caterham (właściciela rezydencji Chimneys) wraz z przyjaciółmi wpada na trop podejrzanej organizacji Siedem Zegarów i powoli przekonuje się, że nic nie jest takim jak się początkowo wydawało. Szalona atmosfera Londynu lat 20-tych i świata eleganckich rezydencji kojarzy się z powiastkami niezrównanego angielskiego pisarza i humorysty P.G. Wodehouse'a (autora wydanych u nas Dewizy Woosterów czy Wielce zobowiązany Jeeves) którego Christie zresztą bardzo ceniła i zadedykowała mu Tajemnicę rezydencji Chimneys. A Bundle Brent, niezależna, zabawna, dziewczyna z biglem, jeżdżąca jak szatan swoim sportowym samochodem Hispano-Suiza to jedna z najbarwniejszych postaci Christie, prawie, że siostra uroczej Tuppence Beresford.
Tajemnica Siedmiu Zegarów w 1981 roku doczekała się bardzo dobrej dwuczęściowej adaptacji TV, zaskakująco wiernej i z niezłą obsadą: m.in Johnem Gielgudem jako ekscentrycznym markizem Caterham czy Johnem Warwickiem (Tommy Beresford w serialu Partners in Crime) w roli Jimmy'ego Thesigera.

2. Morderstwo na plebanii (Murder at the Vicarage) 1930 r.

Morderstwo na plebanii wersja z 2004 roku. Zdjęcie ze strony: pinterest.com

Pierwsza książka Christie poświęcona Pannie Marple do dziś pozostaje jedną z jej najzabawniejszych. Wszystko dzięki genialnemu wyborowi narratora: St Mary Mead i samą Jane Marple poznajemy oczami spokojnego i dość zagubionego w całym śledztwie pastora Leonarda, któremu towarzyszy żywiołowa żona i niesforny siostrzeniec. Pastor nie jest pozbawiony poczucia humoru, jego uwagi bywają niekiedy uroczo kuriozalne, a ponieważ za ofiarą (pompatyczny pułkownikiem Protheroe) nikt za bardzo nie przepadał, atmosfera w Morderstwie na plebanii daleka jest od dramatycznego polowania na mordercę. To sympatyczny i ekscentryczny obraz prowincji oraz jak zwykle przenikliwa Panna Marple.
 Morderstwo na plebanii posiada dwie bardzo dobre wersje TV - z 1986 roku z Joan Hickson oraz z 2004 roku z moją ulubioną Geraldine McEwan. W nowszej odsłonie w obsadzie takie znakomitości angielskiej sceny jak Derek Jacobi, Herbert Lom, Janet McTeer czy Marc Gatiss (słynny aktor i współtwórca serialu Sherlock).
3. Parker Pyne na tropie (Parker Pyne Investigates) 1934 r.

Okrąglutki Parker Pyne, niedoceniany detektyw pisarki to przede wszystkim specjalista od rozwiązywania najrozmaitszych ludzkich problemów. Jego klienci rekrutują się głównie z tajemniczego ogłoszenia w Timesie zaczynającego się od zwodniczego pytania: Czy jesteś szczęśliwy? Pan Pyne zajmuje się zbrodnią, kradzieżą i oszustwami, ale także nieudanymi małżeństwami i zwykłą nudą! A jego plany (niekiedy realizowane przy pomocy pełnej fantazji pisarki Ariadny Oliver) to znakomite połączenie manipulacji, znajomości ludzkich charakterów oraz nieskrępowanej wyobraźni. Zawarte w zbiorze Parker Pyne na tropie opowiadania dają cały przekrój jego umiejętności, a intrygom zdecydowanie nie brakuje odpowiednich twistów!
Parker Pyne nie otrzymał (jak na razie!) własnego serialu telewizyjnego, ale kilka opowiadań z jego udziałem zrealizowano w latach 80-tych w ramach serii Agatha Christie's Hour.
 

4. Dlaczego nie Evans? (Why Didn't They Ask Evans?) 1934 r.

 
Francesca Annis jako Lady Frankie. Zdjęcie ze strony: imdb.com

 Dla wszystkich miłośników Tommy'ego i Tuppence Beresfordów Dlaczego nie Evans? powinno być pozycją obowiązkową. Jest i tajemniczy nieboszczyk (oraz jego tytułowe "ostatnie zdanie"), wymagająca podróży i fortelów zagadkowa intryga, niebezpieczeństwa czyhające na bohaterów, sepleniący najlepszy przyjaciel (Badger!), a także wątek miłosny między synem pastora Bobbym a wyemancypowaną Lady Frankie. To jedna z tych książek Agathy Christie, którą czyta się jednym tchem. 
Równie miła i pasjonującą jest wersja telewizyjna z 1980 roku w której w rolach Bobby'ego i Frances występują Francesca Annis oraz John Warwick czyli Tuppence i Tommy z serialu Partners in Crime. Zdecydowanie warto za to odpuścić wersję z Panną Marple (Julie McKenzie) z 2008 roku, która z oryginalną książką nie ma zbyt dużo wspólnego.

5. Autobiografia (Agatha Christie: An Autobiography) 1977 r.

Zdjęcie ze strony: irishtimes.com

Obszerna lektura pełna podróży, tajników pisarskiego warsztatu czy zapomnianych już uroków edwardiańskiej Wielkiej Brytanii i szalonego dwudziestolecia międzywojennego. A przede wszystkim wciągająca i niezapomniana historia samej pisarki, szczerze opowiadającej o swoich marzeniach, dzieciństwie, rozlicznych niepowodzeniach i przede wszystkim o odwadze by nie poddawać się przeciwnościom losu. Znakomicie napisana, wzruszająca, ale nie mająca w sobie nic z taniego sentymentalizmu. Christie konkretnie, ale z polotem przedstawia historię swojego spełnionego i ekscytującego życia, co czyni Autobiografię jedną z niesamowicie podnoszących na duchu książek.
 

 

poniedziałek, 29 października 2018

Rozkoszna Śmierć - Morderstwo odbędzie się i czekoladowa tajemnica

29 października to idealny czas na lekturę Morderstwo odbędzie się... zwłaszcza, że akcja książki rozpoczyna się dokładnie tego dnia:

 "Co to znaczy? Posłuchaj tylko! "Morderstwo odbędzie się w piątek 29 października, o godz. 6.30 wieczorem, w Little Paddocks. Osobne zaproszenia nie będą rozsyłane". Niebywałe! Słyszałeś, Edmundzie? - Co takiego? - młody człowiek oderwał wzrok od lektury. - Piątek, 29 października... To dziś!"

 Dalej następuje fascynująca opowieść o wiejskiej społeczności, której ktoś zgotował makabryczny żart i jeszcze bardziej diabelną intrygę. A ponieważ obracamy się w świecie proszonych herbatek i urodzinowych przyjęć nic dziwnego, że ważną rolę w powieści pełni niesamowicie czekoladowe ciasto o wdzięcznej nazwie Rozkoszna Śmierć, taki jest też tytuł jednego z rozdziałów:

Okładka oficjalnej broszurki z przepisem na Rozkoszną Śmierć.
 "W kuchni Little Paddock panna Blacklock wydawała polecenia Mitzi. - Będą kanapki z sardynkami, a także z pomidorami. I te ciasteczka, które pieczesz tak wybornie. Chciałabym również mieć ten specjalny rodzaj ciasta... - O, tyle tego! Będzie przyjęcie, co? - Urodzinowe przyjęcie panny Bunner. (...) - Czy pani chce, żebym zrobiła ten... - Mitzi wydawała dźwięk , który dla angielskiego ucha pani domu zabrzmiał mniej więcej jak "szwistbrz", a jednocześnie miał w sobie coś z prychania zagniewanych kotów. - Tak. Dobre ciasto z różnymi dodatkami. - Aha! Dobre! Z różnymi dodatkami! Ale ja nic z tego nie mam. Nic na to nie poradzę, proszę pani. Potrzebne byłyby i rodzynki i czekolada, i cukier i dużo, dużo masła. - Mamy puszkę masła przysłaną z Ameryki. Trochę rodzynek, które chowaliśmy na Boże Narodzenie. A oto tabliczka czekolady i funt cukru. Mitzi uśmiechnęła się promiennie. - Oo! Zrobię dobre ciasto. Z dodatkami! W ustach się będzie rozpływać! - zawołała radośnie Mitzi. - Przybiorę to czekoladowym lukrem... Umiem robić czekoladowy lukier! Będzie też napis: "Najlepsze życzenia". Ha! Ci Anglicy, co pieką ciastka jak piasek, nigdy, nigdy nie kosztowali czegoś podobnego! Rozkoszne... będą mówili... Rozkoszne... Twarz Mitzi spochmurniała nagle. - Pan Patryk nazywa moje specjalne ciasto Rozkoszna Śmierć. Nie chcę! Nie chcę, żeby to tak nazywać. - Przecież to wyraz uznania - powiedziała Panna Blacklock. - To znaczy, że po zjedzeniu takich delicji można bez żalu umrzeć. Mitzi spojrzała na nią podejrzliwie."
  
Agatha Christie, Morderstwo odbędzie się... (A Murder is Announced), tł. Tadeusz Jan Dehnel, Wyd. Dolnośląskie 2004


Obsada Morderstwo odbędzie się... z 1985 - wspaniałej ekranizacji z niezrównaną Joan Hickson. Zdjęcie ze strony:bbc.co.uk


Czekolada, rodzynki, masło i dużo cukru... Jeśli zastanawia dlaczego w domu damy z angielskiej klasy średniej czekolada i rodzynki są aż tak cennym rarytasem, warto pamiętać, że akcja rozgrywa się po II Wojnie Światowej. Agatha Christie wiernie oddaje powojenną rzeczywistość w której wszystkiego brakuje, żywność jest na kartki i kwitnie czarny rynek oraz międzysąsiedzkie wymiany (jak dynia za słoik miodu). Kucharka Panny Blacklock Mitzi, dość niesprawiedliwie przedstawiona jako zabawna histeryczka, jest uciekinierką z hitlerowskich Niemiec, więc tajemnicze czekoladowe "szwistbrz" może być zarówno tortem Sachera jak i tortem Szwarcwaldzkim. Jednak tajemnica ciasta wyjaśnia się dokładniej jeśli spojrzymy na dedykację (w polskiej wersji książki z Wydawnictwa Dolnośląskiego dedykację pominięto) "To Ralph and Anne Newman, at whose house I first tasted . . . 'Delicious Death!".

Rozkoszna Śmierć według Jane Asher. Zdjęcie ze strony deliciousdeath.com

Gdy w 2010 roku hucznie obchodzono 120 urodziny Agathy Christie, postanowiono dodatkowo uświetnić to wydarzenie oficjalnym przepisem na Rozkoszną Śmierć autorstwa wziętej londyńskiej cukierniczki Jane Asher. Wydana została książeczka z przepisem i przedmową wnuka pisarki Matthew Pritcharda (którą można znaleźć tutaj). Przepis Asher, zainspirowany przytoczonym wyżej fragmentem książki jest niesamowicie dekadencki: nadzienie z kandyzowanego imbiru i wiśni w cukrze, użycie najlepszej belgijskiej czekolady, dekoracja z kandyzowanych fiołków i płatków róż... Ekstatyczny deser, któremu nie oparłaby się zarówno Panna Marple jak i sam Hercule Poirot. 
Przepis z którego ja korzystam już od lat, jest lekko zmodyfikowaną, o wiele prostszą i szybką wersją, która jednak nie traci nic z czekoladowego uroku. To ciasto idealne na podwieczorki punkt piąta i makabryczne Halloweenowe przyjęcia.

Rozkoszna Śmierć

Składniki:
140 g czekolady o zawartości co najmniej 75% kakao
80 g masła
120 g brązowego cukru
4 łyżeczki cynamonu
2 jajka
3 łyżki miodu (najlepszy będzie lipowy lub akacjowy)
150 g mąki
140 g jogurtu greckiego
3 małe kieliszki likieru Grand Marnier (lub innego, ważne by miał cytrusowy posmak - sprawdzi się też Limoncello bądź Cointreau)
łyżeczka proszku do pieczenia
bakalie według uznania - rodzynki, kandyzowany imbir, posiekane orzechy włoskie

cukier puder lub rozpuszczona czekolada do dekoracji

1. Rozpuścić czekoladę i masło na małym ogniu. Gdy przestygną dodać cukier, miód, cynamon i oddzielone od białek żółtka i krótko zmiksować.
2. Wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, wlać jogurt i kieliszek likieru. Krótko wymieszać.
3. Białka ubić na sztywną pianę z odrobiną soli, delikatnie połączyć z masą i wsypać bakalie. Niezbyt energicznie wymieszać.
4. Całość wlać do wysmarowanej masłem i obsypanej kakao tortownicy (najlepiej o śr. 20 cm), piec 30 min w 200 stopniach (bez termoobiegu). Gdy ciasto wystygnie, nasączyć pozostałym likierem i po jego wchłonięciu posypać cukrem pudrem lub polać czekoladą.


niedziela, 7 stycznia 2018

Wielka piątka: 5 podróży pociągiem z Agathą Christie

Morderstwo w Orient Expressie AD 2017 może i jest filmem nieudanym, ale z pewnością rozbudza pokaźne apetyty na przejażdżki luksusowymi transkontynentalnymi ekspresami, gdzie jedzenie jest zawsze wyśmienite, a przy okazji można liczyć na stymulowanie szarych komórek kryminalnymi zagadkami. Jeśli po seansie pozostał wam niedosyt morderstw i pociągów oto pięć kolejowych propozycji z Agathą Christie:


4.50 z Paddington 2004 r. Zdjęcie ze strony: movie-dude.co.uk


Zdjęcia ze strony pinterest.com
1. Zagadka błękitnego ekspresu (The Mystery of The Blue Train) 1928 r.
Trasa: Calais - Nicea

Przed swoimi przygodami w Orient Expressie Hercule podróżował innym słynnym z luksusów pociągiem: (choć określenie pałac na kółkach jest zdecydowanie bardziej na miejscu) Le Train Bleu.
Błękitno złote wagony, ekskluzywnie wyposażone przedziały i wagon restauracyjny serwujący potrawy Haute Cuisine to coś co zdecydowanie przyciągnęło by Najsłynniejszego Belgijskiego Detektywa, zwłaszcza, że pociąg kończył trasę na tak bardzo odpowiedniej dla niego Francuskiej Riwierze. Ale gdy podczas podróży w przedziale zostaje zamordowana amerykańska dziedziczka, a jej rubin Serce płomienia znika, wakacje Poirota nie pierwszy raz stają pod znakiem zapytania.

Zagadka błękitnego ekspresu nie jest może książką tej klasy co Morderstwo w Orient Expressie (Agatha Christie pisała ją w trudnym okresie życia - była w depresji po śmierci matki i po rozwodzie z Archibaldem Christie) to bardziej rozbudowana wersja opowiadania Ekspres z Plymouth. Mimo kilku melodramatycznych wtrętów (wątek miłosny bardziej nadaje się do książek zarezerwowanych dla Mary Westmacott) ma niezaprzeczalny urok luksusowych wakacji i stylu życia, który już dawno odszedł w zapomnienie.

Zdjęcie ze strony themoviedb.org

Na uwagę zasługuję też adaptacja z 2004 roku ze świetnie sfotografowaną Riwierą i doborową obsadą. Obok Davida Sucheta pojawia się Elliot Gould, James Darcy, Lindsay Ducan i Alice Eve.


Adaptacja z 2005 roku. Zdjęcie ze strony investigatingpoirot.blogspot.com

2. Morderstwo to nic trudnego (Murder is Easy) 1938 r.
Trasa: Fenny Clayton - Londyn

W Morderstwo to nic trudnego życie byłego policjanta Luke'a Fitzwilliama zmienia się o 180 stopni właśnie po spotkaniu w pociągu. Opowieść niewinnej staruszki o tym, że jedzie do Scotland Yardu by zawiadomić o morderstwie jest spiritus movens całej intrygi i rozpoczyna dość mrożącą krew w żyłach opowieść o szaleństwie i zemście. Jeśli dodać do tego miłość, staroangielską magię, malowniczą prowincję  i galerię groteskowych postaci otrzymujemy wciągającą historię, w której łatwo dać się zwieść fałszywym tropom.

Bill Bixby i Helen Hayes, 1982 r. Zdjęcie ze strony silverscenesblog.blogspot.com

Pierwsza telewizyjna  ekranizacja pojawiła się w dwóch częściach w 1982 roku. Jest stosunkowo wierna książce, aczkolwiek nie sili się na historyczną stylizację. Mocną stroną są niewątpliwie aktorzy: dwie legendy kina - Olivia de Havilland jako Honoria Waynflete (jedna z najsłynniejszych aktorek lat 30-tych i 40-tych, na zawsze kojarzona z rolą Melanii w Przeminęło z wiatrem) i Helen Hayes jako spotkana w pociągu staruszka Lavinia Pikerton (Hayes, ikona amerykańskiego teatru, w 1983 i 1985 zagrała też Pannę Marple - w Karaibskiej tajemnicy i Strzałach w Sittaford), Lesley-Anne Downe jako Bridget Conway, Bill Bixby w roli Luke Fitzwilliama i Jonathan Pryce w małej roli Pana Ellsworthy.
 
Niespodzianka! Sherlock i Panna Marple. Zdjęcie ze strony: imdb.com

W 2008 roku zdecydowano się na włączenie Morderstwa.. w poczet spraw Panny Marple i zaadaptowanie w ramach serialu Agatha Christie's Marple z Julie Mckenzie. Nie jest to szczególnie dobra wersja, niektóre zmiany (jak zmiana motywów zabójcy) są doprawdy idiotyczne, ale jest jeden szczególny powód dla którego każdy miłośnik kryminałów pewnie będzie chciał ją zobaczyć. Powodem tym jest Benedict Cumberbatch w roli Luke'a (na dwa lata przed pierwszym występem w Sherlocku!), którego główna rola w książce tu jest oczywiście totalnie przyćmiona przez Pannę Marple. Mimo wszystko zawsze jest to jakiś jasny punkt marnej adaptacji: Panna Marple i młody Sherlock razem prowadzą śledztwo.


3. Czy masz wszystko, czego pragniesz? (Have You Got Everything You Want?) z tomu Parker Pyne na tropie (Parker Pyne Investigates) 1934 r.
Trasa: Paryż - Stambuł
Zdjęcie ze strony: pinterest.com
Tym razem do Orient Expressu wsiada nie Poirot a Parker Pyne - specjalista od szczęścia i rozwiązywania zarówno błahych jak i kryminalnych problemów. Spotkana w luksusowym pociągu szykowna amerykanka martwi się dziwnym zachowaniem męża, a zwłaszcza urywkami tajemniczego listu na który natrafiła. Co takiego ma stać się w pociągu przed Wenecją?  Królowa Kryminału jak zawsze trochę igra z oczekiwaniami czytelników, ale sympatyczny Parker Pyne pokazuje tu przenikliwość, której nie powstydziłby się Hercule.
Niestety to opowiadanie nigdy nie zostało przeniesione na telewizyjny ekran, ale przywiązani do Parkera P. mogą go obejrzeć w dwóch innych, nakręconych w ramach Agatha Christie's Hour w latach 80-tych opowiadaniach - Sprawie niezadowolonego żołnierza i Sprawie żony w średnim wieku.




4. Dziewczyna z pociągu (The Girl in the Train) z tomu Tajemnica Lorda Listerdale'a (The Listerdale Mystery) 1934 r.
Trasa: Waterloo, Londyn - Rowland's Castle
 George Roland, beztroski młody człowiek zostaje zwolniony z pracy przez swojego Wuja i decyduje się na wyjazd do wybranej losowo miejscowości. Traf sprawia, że do jego przedziału wpada urocza młoda kobieta prosząca o pomoc. Zawiła intryga pełna szpiegów, podejrzanych cudzoziemców i władców (fikcyjnej) Katonii rozwiązuje się w dość nieoczekiwany sposób. Przykład na to, że pociągi (podobnie jak Poirot!) świetnie sprawdzają się w roli swatek.

Osmund Bullock jako George Roland i Sarah Berger jako tajemnicza Dziewczyna z pociągu, 1982 r. Zdjęcie ze strony pilesofculture.wordpress.com

Podobnie jak dwa opowiadania z Parkerem Pyne'm Dziewczyna z pociągu doczekała się sympatycznej telewizyjnej wersji w ramach Agatha Christie's Hour. Seria jest warta obejrzenia, zwłaszcza, ze obejmuje adaptacje mniej znanych opowiadań z tomów: Dopóki starczy światła, Świadek oskarżenia, Detektywi w służbie miłości czy Tajemnica Lorda Listerdale'a.


5. 4.50 z Paddington (4.50 from Paddington) 1957 r.
Trasa: Paddington, Londyn - St. Mary Mead
Joan Hickinson jako Panna Marple i Mona Bruce w roli Pani McGilicuddy. Zdjęcie ze strony: rosiepowell2000.typepad.com

Podobnie jak Orient Express i Le Train Blue tak i londyński dworzec Paddington został na zawsze uwieczniony w historii literatury. Początek  4.50 z Paddington to prawdziwe mistrzostwo - dworcowy rozgardiasz, poczciwa Pani McGillicudy wykończona po przedświątecznych zakupach, miłe chwile nad kryminalnym czasopismem w przedziale - i nagle - morderstwo w przejeżdżającym obok pociągu. Razem z Panną Marple zagłębiają się w kolejowe śledztwo: w którym z ekspresów popełniono zbrodnię i gdzie wyrzucono ciało? I dlaczego w gazetach nie ma żadnych wzmianek o tym morderstwie?

Geraldine McEwan (Panna Marple) i Pam Ferris (Pani McGillicudy). Zdjęcie ze strony: ceskatelevize.cz

Filmowy potencjał tej Christie odkryto bardzo szybko - już w 1961 roku pierwszym filmem z Margaret Rutherford w roli Panny Marple było właśnie 4.50 z Paddington. Przemianowano go na Murder, She Said (tytuł zainspirował później serial z Angelą Lansbury) i pozbyto się postaci Pani McGilicudy i Lucy Eyelesbarrow. Wierniejsza była wersja z moją ulubioną Joan Hickinson z 1987 roku, ale zdecydowana faworytka to 4.50 z Paddington z Geraldine McEwan z 2004 roku. To jeden z niewielu odcinków Agatha Christie's Marple o którym z ręką na sercu można powiedzieć, że modyfikacja niektórych wątków i postaci naprawdę mu się przysłużyła i dodała atrakcyjności. O niezwykłym bożenarodzeniowym klimacie tej wersji pisałam w Boże Narodzenie u Agathy Christie.

Margaret Rutherford jako Panna Marple. Zdjęcie ze strony: pilesofculture.wordpress.com


A już niedługo w ramach Wielkiej piątki zaprezentuję 5 najlepszych filmowych podróży pociągiem, oczywiście ze zbrodniczymi współpasażerami!

niedziela, 17 grudnia 2017

Poradnik dla początkujących: mój pierwszy kryminał Agathy Christie. Od czego zacząć?

Moim pierwszym kryminałem Agathy Christie było A.B.C. - miałam 11 lat i śmiertelnie nudziłam się podczas wakacyjnej podróży samochodem. W końcu na którejś ze stacji benzynowych, Ciocia - sama wielka miłośniczka Christie, zlitowała się nade mną i kupiła A.B.C. w wydaniu Hachette. Nuda na czas podróży została zażegnana, a fundamenty pod wieloletnią miłość do angielskich kryminałów zostały podłożone. Dziś myślę, że miałam dużo szczęścia trafiając właśnie na A.B.C - znakomita intryga, jak zawsze zabawna narracja Hastingsa, Poirot i jego szare komórki w rewelacyjnej formie. 
Bo nawet najwierniejszym czytelnikom wiadomo, że Królowa Kryminału ze 108 pozycjami na koncie miewała książki lepsze i gorsze. Więc co wybrać stojąc przed gigantycznym wyborem w księgarni czy bibliotece? Oto najlepsze typy w swoich kategoriach. Dobierz coś dla siebie i gwarantuję, że zostaniesz następnym wielkim fanem Agathy.


Kącik Christiefila - brakuje tylko Samotnego domu, który kiedyś nieopatrznie komuś pożyczyłam.

1.Książka czy opowiadania?

Niezależnie od tego czy w świecie Christie jesteś absolutnie początkujący czy masz już za sobą kilka najbardziej znanych pozycji (Morderstwo w Orient Expressie, Śmierć na Nilu czy Dziesięciu murzynków) najpierw czeka ważna decyzja: wolisz konkretny posiłek czyli pełno stronicowy kryminał czy wybór przystawek - któryś z tomów opowiadań? 
Jeśli konkretny posiłek to zapraszam do punktu 3. A jeśli opowiadania - już służę pomocą. W Polsce dotychczas wydano 15 zbiorów opowiadań Christie. Cztery zawierają historie wyłącznie z Herculem - Poirot prowadzi śledztwo, Morderstwo w zaułku, Wczesne sprawy Poirota i Dwanaście prac Herkulesa, w Trzynastu zagadkach króluje Panna Marple, w Śledztwie na cztery ręce Tommy i Tuppence Beresford, a Tajemniczy Pan Quin i Parker Pyne prowadzi śledztwo poświęcone są mniej znanym detektywom Agathy. Pozostałe stanowią kompilacje różnych rodzajów opowiadań (bo zdarzają się nie tylko o tematyce kryminalnej ale też obyczajowej i sensacyjnej - np w Dopóki starczy światła. Z kolei w zbiorach Świadek oskarżenia i Tajemnica Lorda Listerdale'a nie mamy do czynienia z żadnym ze znanych detektywów Christie. Świadek oskarżenia jest dobrym wyborem gdy lubisz opowieści o duchach i niepokojące gotyckie powieści,  Tajemnica Lorda Listerdale'a to bardziej przygodowe humoreski. Od czego najlepiej zacząć?


Coś z Herculem - Poirot prowadzi śledztwo (Poirot Investigates) 1924 r.
Niewielki zbiór 11 opowiadań z Poirotem i nieodłącznym Hastingsem. Wspaniała rzecz na poznanie szarych komórek Detektywa i zaostrzenie apetytu przed którąś z jego wielkich spraw. Przyjaciele odzyskują rodowe klejnoty, szukają zaginionego premiera, wybierają się w podróż do Egiptu i oczywiście rozwiązują kilka pomysłowych morderstw. Jeśli po Poirot prowadzi śledztwo pozostaje niedosyt to polecam większe kompendium jego spraw czyli zbiór Wczesne sprawy Poirota.

Coś z Panną Marple - Trzynaście zagadek (The Thirteen Problems) 1932 r.
 Trzynaście spraw, które przybliżają wspaniałą postać Panny Marple - uroczej starej Panny z miasteczka St. Mary Mead, to o wiele lepszy wybór niż męczona w szkołach Śmiertelna klątwa. Koncept jest intrygujący - podczas dwóch towarzyskich spotkań każdy z gości po kolei opowiada nierozwiązaną kryminalną historię, a reszta próbuje przedstawić rozwiązanie - są więc kradzieże, tajemnicze otrucia, ukryte skarby i zaginięcia. Choć towarzystwo jest doborowe (autor kryminałów, wzięty prawnik, inspektor Scotland Yardu) to oczywiście Panna Marple wykaże się największą przenikliwością.

Rozmaitości - Detektywi w służbie miłości (Problem at Pollensa Bay and Other Stories)
Coś dla niezdecydowanych czyli trochę Poirota (Hercule w nocnym klubie - Żółty irys), trochę Parkera Pyne'a (Pyne na Majorce!), trochę duetu Pan Satterthwaite/Harley Quin i dodatkowo dwa psychologiczne opowiadania - Kwiat Magnolii i Najukochańszy pies.


2. Pamiętaj o Mary Westmacott i Charlesie Osborne.

Warto pamiętać, że Agatha pisała nie tylko kryminały i zdarzyło jej się też popełnić kilka powieści obyczajowych. Pisała je pod pseudonimem Mary Westmacott, ale usłużni wydawcy (zwłaszcza w starszych wersjach) uprzejmie informują że mamy tu do czynienia z książką Królowej Kryminału. Jeśli chcemy uniknąć rozczarowania nieznaną Agathą, która okaże się nie być kryminałem warto zapamiętać te 6 tytułów: Brzemię, Chleb olbrzyma (Cena geniuszu), Córeczka (Córka jest córką), Róża i cis, Niedokończony portret, Samotna wiosną (W samotności).

Inna sprawa z niejakim Charlesem Osbornem - pamiętam moje rozczarowanie gdy kupiłam Czarną kawę wydawnictwa Prószyński  z nazwiskiem Christie na okładce i czytając czułam, że coś jest bardzo nie tak. Dziwny bezosobowy język, styl jakby nie Christie, o co chodzi? Dopiero na stronie tytułowej, którą w ferworze czytania pominęłam widniało paskudne: zaadaptowane przez Charlesa Osborne'a. Osborne w latach 90-tych przerobił 3 sztuki teatralne Agathy na książki: Czarną kawę z Poirotem, Nieoczekiwanego gościa i Pajęczynę. Radzę omijać je szerokim łukiem, chyba, że mamy ochotę dowiedzieć się co nieco o teatralnych zagadkach jakie konstruowała Królowa Kryminału.


3. Kolejna decyzja: czyli na co tak naprawdę masz ochotę?

Standardowy wybór między Panną Marple a Poirotem w kolejnym punkcie, a teraz warto skupić się na tym co najchętniej chcemy przeczytać: kryminał czy może lekką powieść przygodową? Sensację ze szpiegowskimi klimatami czy poszukiwanie skarbów z wątkiem romansowym? A jeśli mówimy o kryminałach to klasyczny whodunit w wiejskiej rezydencji, rodzinny dramat z krwawą zbrodnią w tle, morderstwo w egzotycznych krajach czy coś jeszcze innego? Na każdy nastrój znajdzie się coś rewelacyjnego:

Jeśli masz ochotę na klasyczny kryminał w wiejskiej rezydencji:
Po pogrzebie (After the Funeral) 1953 r.
Gdy umiera spadkobierca wiekowej rezydencji Enderby Hall, jedna z zebranych na pogrzebie osób twierdzi, że został zamordowany i niedługo potem sama staje się ofiarą krwawego morderstwa. To tylko wstęp do jednej z najbardziej diabelskich intryg Christie, w których Hercule ma rzeczywiście masę roboty, a mroczna rezydencja i zebrani w niej chciwi spadkobiercy to prawdziwa klasyka gatunku.

Jeśli masz ochotę na rodzinny dramat:
Dom zbrodni (Crooked House) 1949 r.
Dom zbrodni to jeden z osobistych faworytów samej Christie. Otrucie patriarchy rodu, galeria niesympatycznych postaci, ich toksyczne relacje, gęsta atmosfera niczym z dramatów Tennesse Williamsa i rozwiązanie do dziś zwalające z nóg. Nie pojawia się żaden ze znanych detektywów, ale całości wychodzi to na dobre - Panna Marple czy Poirot tylko osłabili by defetystyczną wymowę tej mrożącej krew w żyłach historii.

Jeśli masz ochotę na uroki angielskiej prowincji:
Morderstwo odbędzie się (The Murder is Announced) 1950 r.
Panna Marple i jedna z jej najciekawszych spraw. W lokalnej gazecie prowincjonalnej Little Paddocks pojawia się specyficzne ogłoszenie: Morderstwo odbędzie się.. I oczywiście nikt nie jest szczególnie zdziwiony gdy rzeczywiście dochodzi do morderstwa. Niewielka grono podejrzanych, stare tajemnice, jesień na angielskiej wsi i świetnie oddany klimat powojennych lat - czasów wiecznych niedoborów i rozwoju czarnego rynku.

Jesli masz ochotę na  morderstwo w ciepłych krajach:
Morderstwo w Mezopotamii (Murder in Mesopotamia) 1936 r.
Morderstwo w Mezopotamii to prawdziwa gratka: egzotyczne otoczenie, zabawna narracja pewnej prostodusznej pielęgniarki i Hercule na gościnnych występach w obozie archeologów na terenie dzisiejszego Iraku. Dodatkowo mnóstwo smaczków autobiograficznych - opisywany obóz archeologów silnie zainspirowały prawdziwe wykopaliska słynnego Leonarda Wooleya z którym współpracował mąż Agathy archeolog Max Mallowan.

Jeśli masz ochotę na szpiegowskie historię:
N czy M? (N or M?) 1941 r.
Początki II Wojny Światowej i Tommy i Tuppence - znana para małżonków/detektywów  na tropie niemieckich szpiegów. Trochę parodia gatunku, trochę pełna nietypowych pomysłów szalona łamigłówka osadzona w nadmorskim kurorcie.

Jeśli masz ochotę na przygodę:
Dlaczego nie Evans? (Why Didn't They Ask Evans?) 1934 r.
Tytuł to tajemnicze "ostatnie zdanie nieboszczyka" - sympatyczni młodzi bohaterowie Bobby i arystokratka Lady Frankie sporo się natrudzą by dowiedzieć się kim jest tytułowy Evans i rozwiązać zagadki kilku podejrzanych zgonów. To jedna z najbardziej przewrotnych i zabawnych książek Królowej Kryminału

Jeśli masz ochotę na zbrodnię w pociągu:
4.50 z Paddington (4.50 from Paddington) 1934 r.
4.50 z Paddington niestety nie jest aż tak znaną pozycją jak Morderstwo w Orient Expressie, a szkoda, bo zasługuje na równie wielką uwagę. Pewna starsza pani jadąc w odwiedziny do przyjaciółki w St Mary Mead zostaje świadkiem morderstwa popełnionego w jadącym obok pociągu. Ponieważ ciała brak nikt nie chce jej uwierzyć. Na szczęście przyjaciółka z St Mary Mead to nikt inny jak Panna Marple - tak zaczyna się wciągająca historia ekscentrycznej rodziny i tajemniczych zwłok.




4.  Poirot czy Panna Marple? A może ktoś inny?

Zarówno Panna Marple jak i Hercule nie mogą narzekać na brak naprawdę oddanych wielbicieli, ale spory które z nich jest lepszym detektywem są równie bezsensowne jak te wybieranie między Poirotem i Holmesem - chyba  w sercu każdego miłośnika kryminałów znajdzie się dość miejsca dla obojga. Podaję wzorcowe kryminały na pierwszy kęs, zawsze można też zacząć chronologicznie (pierwszy Poirot to Tajemnicza historia w Styles, pierwszy kryminał z Panną Marple to Morderstwo na plebanii). Jedyne czego radzę się wystrzegać to oczywiście Kurtyny (ostatnia sprawa Poirota - warto się dobrze z nim zapoznać przed przeczytaniem) i kilku tytułów Christie z ostatniej dekady twórczości, które niestety nie są aż tak dobre jak poprzednicy - Wigilia wszystkich świętych, Przyjdź i zgiń czy Nemezis.
 

Poirot na początek:
Samotny dom (Peril at End House) 1932 r.
Wzorcowy kryminał z najsłynniejszym belgijskim Detektywem - Hastings-narrator, Poirot na wakacjach (rodzinne strony pisarki: hrabstwo Devon!), uczciwie podane tropy i zaskakujący finał. Po Samotnym domu ciężko nie zakochać się w Małym Belgu.

Panna Marple na początek:
Kieszeń pełna żyta (A Pocket Full of Rye) 1953 r.
Makabryczne morderstwa inspirowane dziecięcą rymowanką i poczciwa Panna Marple w roli mścicielki (jedną z ofiar była jej dawna służąca). Jest stara rezydencja, elementy satyry na nowobogackich, historia miłosna i błyskotliwe dedukcje uroczej starej panny.


Tommy i Tuppence na początek:
 
Śledztwo na cztery ręce (Partners in Crime) 1929 r. 
Londyn szalonych lat 20-tych i małżeństwo detektywów-amatorów, które w każdym z opowiadań parodiuje/inspiruje się innymi bohaterami literatury kryminalnej. Jest więc Ksiądz Brown Chestertona, Holmes i Watson, mój ulubiony Roger Sherringham Anthony'ego Berkleya czy nawet prawdziwa autoparodia: Poirot i Hastings! Śledztwo skrzy się humorem jak najlepszy szampan, a małżeńskie przekomarzanki głównych bohaterów przypominają najlepsze screwball comedy z lat 30-tych. 

Nadinspektor Battle na początek: 
Godzina zero (Towards Zero) 1944 r.
Godzina zero rozpoczyna się bardzo mocnym (niczym u Hitchcocka) akcentem: sceną w której morderca sporządza plan szatańskiej zbrodni. Potem napięcie już tylko rośnie. Nic nie jest tu takim jak się wydaje i obok Domu zbrodni to jeden z najbardziej dopracowanych psychologicznie i ponurych kryminałów Agathy. To zdecydowanie dobry wybór dla osób, którym kryminały Christie kojarzą się ze ździebko staromodną rozrywką - nic bardziej mylnego, świetnie skonstruowana Godzina zero w ogóle się nie zestarzała, a wydana dziś jako nowość z miejsca stałaby się hitem.
 

 5. A może Autobiografia?

Wielu miłośników twórczości Christie uważa Autobiografię za jej najlepsze dzieło i z pewnością ciekawym doświadczeniem będzie poznanie najpierw Autorki, a dopiero potem jej kryminałów. Mało który z pisarzy miał aż tak pasjonujące życie - Agatha ze swadą opisuje swoje edwardiańskie dzieciństwo i młodość przypadającą na ciężkie czasy I Wojny Światowej, szalone lata 20-te i przemiany obyczajowe oraz trudne chwile II Wojny. To też kronika nieskończenie fascynujących podróży i ciekawych ludzi jakich poznała na przestrzeni lat. Jest  w tej książce coś chwytającego za serce i utwierdzającego w przekonaniu jak bardzo nietuzinkową, a przy tym zwyczajnie dobrą osobą była Królowa Kryminałów.


Zdjęcie ze strony: luxuryistanbul.com


środa, 8 marca 2017

Wielka piątka nietypowych Panien Marple

Po Wielkiej piątce nietypowych Poirotów czas przyjrzeć się bliżej miłej starszej pani z miasteczka St. Mary Mead.

Zwłaszcza, że postać Panny Marple, począwszy od lat 60-tych, obfitowała w masę różnych wcieleń.

Stare komedie z Margaret Rutherford, bardzo dobre adaptacje TV z Joan Hickinson z lat 80-tych czy niezły serial Agatha Christie's Marple w którym grały kolejno Geraldine McEwan (moja ulubienica) i Julie McKenzie. A to i tak nie wszystkie Jane Marple jakie mogliśmy podziwiać na małym ekranie.

Z okazji Dnia Kobiet przedstawiam 5 Panien Marple o których mogliście nie słyszeć:

  

1. Gracie Fields w serialu TV Goodyear Television Playhouse,    

odc. A Murder Is Announced, 1956 r.

 

Gracie Fields (w czarnym kapeluszu) jako Panna Marple i Jessica Tandy jako Leticia Blacklock. Zdjęcie ze strony http://graciefields.org/
  
Gracie Fields to prawdziwa brytyjska legenda - aktorka komediowa i musicalowa, piosenkarka obdarzona wyjątkowym, ciepłym głosem (w latach 30-tych i podczas II Wojny Światowej była jedną z najbardziej popularnych brytyjskich wokalistek) i działaczka charytatywna. 
Jest też pierwszą aktorką, która kiedykolwiek zagrała Pannę Marple.  
Morderstwo odbędzie się... zostało w 1956 roku zaadaptowane jako godzinny epizod na potrzeby amerykańskiej serii Goodyear Television Playhouse (nazwa serialu wzięła się oczywiście od sponsora - nikogo innego jak producenta opon Goodyear). 
Odcinek jest niedostępny do obejrzenia, ale ponoć kilka zagorzałych fanów Panny Marple posiada własne kopie. Wielka szkoda, bo ciekawe jak znana głównie z komedii i filmów muzycznych Gracie Fields zinterpretowała rolę Panny Marple. 
Wiadomo jedynie, że wyposażyła ją w szkocki akcent, a mając w chwili kręcenia 58 lat, do dziś pozostaje jedną z młodszych aktorek wcielających się w słynną panią (pannę?) detektyw. 
Roli jednakże nie powtórzyła, a już w 1961 roku ukazał się pierwszy kinowy hit z Margaret Rutherford jako Panną Marple - Murder She said.
W Morderstwo odbędzie się... wystąpiła też inna słynna Brytyjka Jessica Tandy - zdobywczyni Oscara za Wożąc Panią Daisy, znana też z Ptaków Hitchcocka czy filmu Smażone zielone pomidory.

 2. Inge Langen w filmie TV Mord im Pfarrhaus, 1970 r.


Inge Langen jako Panna Marple. Zdjęcie ze strony http://felonyandmayhem.com

Pierwsza (i na chwilę obecną ostatnia) germańska Panna Marple. Pod koniec lat 60-tych zachodnioniemiecka telewizja wzięła się za ekranizowanie Agathy Christie i w rezultacie powstały cztery filmy TV: Ein Fremder klopft an (adaptacje opowiadania Domek pod słowikami), Zehn kleine Negerlein ( I nie było już nikogo...), Black Coffee (adaptacja sztuki o tym tytule z Herculem) i właśnie Mord im Pfarrhaus - Morderstwo na Plebanii.  
Wszystkie jakiś czasu temu zostały wydane na DVD, więc jest pewna szansa na obejrzenie. 
Jedyne zdjęcie Inge Lange z filmu jakie udało mi się znaleźć - niesamowicie intryguje i bardzo prawdopodobne, że niemiecka Jane Marple będzie najzabawniejszą jaką kiedykolwiek zobaczę.
Inge Lange jest też najmłodszą aktorką, która zagrała Pannę Marple - w 1970 r. miała dokładnie 46 lat.


3. Elsa Lanchester w filmie Murder by Death, 1976 r.

 

Estelle Winwood jako Niania, Elsa Lanchester jako Panna Marbles i Alec Guinnes jako Kamerdyner w filmie Murder by Death. Zdjęcie ze strony notthistimenaylandsmith.blogspot.com
  
 Murder by Death (u nas przetłumaczona z wdziękiem jako Zabity na śmierć) to wspaniale absurdalna komedia, pozycja obowiązkowa dla wszystkich wielbicieli klasycznych kryminałów. Wśród obsady znajdziemy takie nazwiska jak Maggie Smith, Peter Sellers, Alec Guiness, David Niven, Elsa Lanchester, Peter Falk czy nawet pisarz Truman Capote!
Ekscentryczny milioner zaprasza najsłynniejszych, żyjących detektywów na weekend do swej położonej na odludziu rezydencji.  Kiedy gospodarz zostaje znaleziony martwy - gwiazdy kryminalistyki muszą pokazać co potrafią. Oczywiście wszystko to tylko pretekst do gagów i parodii całego gatunku whodunit oraz typowych dla złotej ery kryminału detektywów. 
Z odpowiednio poprzekręcanymi nazwiskami mamy więc: Sama Diamonda (Sam Spade/Philip Marlowe), Sidneya Wanga (Charlie Chan), Dicka i Dorę Charleston (Nick i Nora Charles z Papierowego człowieka Hammetta), Holmesa i Watsona (którzy pojawiają się epizodycznie na sam koniec imprezy) i w końcu bohaterów Agathy Christie - Milo Perriera (Hercule!) i Pannę Marbles (Jane Marple).
Panna Marbles (Elsa Lanchester) - zażywna dama w tweedach, najbardziej parodiuje rolę Margaret Rutherford, a dodanie jej antycznej Niani (którą reszta bohaterów początkowo bierze za Pannę Marplę) wzbogaca fabułę o kilka balansujących na granicy dobrego smaku żarcików. 
Sama  Elsa Lanchester to zresztą nikt inny jak Narzeczona Frankensteina z kultowego filmu Jamesa Whale z 1935 roku. Prywatnie aktorka była wiele lat żoną Charlesa Laughtona, który wsławił się jako pierwszy sceniczny Poirot w sztuce Alibi. Zaś w 1957 roku para wystąpiła razem w filmowej adaptacji sztuki Christie Świadek oskarżenia.

Elsa Lanchester - od Narzeczonej Frankensteina do Panny Marple. Zdjęcie ze strony http://www.memorabletv.com


4. Angela Lansbury w filmie The Mirror Crack'd, 1980 r.


Angela Lansbury jako Panna Marple z nieodłączną lornetką. Zdjęcie ze strony https://yooniqimages.com


Tak, znana niejednemu miłośnikowi kryminalnych seriali Jessica Fletcher z Napisała: Morderstwo (czyli brytyjsko-amerykańska aktorka Angela Lansbury) zagrała też Pannę Marple! 
Zresztą Napisała: Morderstwo jest też mocno inspirowane niektórymi książkami Christie, a postać Jessiki Fletcher - starszawej autorki kryminałów, która rozwiązuje zagadki kryminalne jest jakby połączeniem Panny Marple z Ariadną Oliver.
Kinowa wersja Zwierciadło pęka w odłamków stos została pomyślana jako kolejna gwiazdorska adaptacja Christie, tym razem z Panną Marple. Wszyscy liczyli, że powtórzy wielki sukces filmów z Poirotem - Morderstwa w Orient Expressie z 1974 r. i Śmierci na Nilu z 1978 r. (w której zresztą Angela Lansbury zagrała Salome Otterbourne). 
Wybrano jedną z mniej udanych powieści z Jane Marple, opisującą za to środowisko filmowe - do poczciwego St. Mary Mead przybywa wielka gwiazda i szybko okazuje się, że ktoś czyha na jej życie.
Obsada jest zaiste imponująca, same wielkie hollywoodzkie nazwiska z lat 50-tych i 60-tych - legendarna Elizabeth Taylor jako Marina Gregg, Rock Hudson, Kim Novak, Tony Curtis Geraldine Chaplin. Reżyseruje wsławiony Bondami (Goldfinger, Diamenty są wieczne, Żyj i pozwól umrzeć) Guy Hamilton, który dwa lata później nakręci też równie gwiazdorskie Zło czai się wszędzie z Peterem Ustinovem jako Herculem. 

Imponująca obsada - Kim Novak, Rock Hudson i Elizabeth Taylor w The Mirror Crack's. Zdjęcie ze strony http://theartofilm.blogspot.com

Niestety całościowo film rozczarowuje - owszem zawsze miło popatrzeć na Elizabeth Taylor i Rocka Hudsona, a w intrydze nie uczyniono jakichś irytujących zmian, mimo wszystko jednak daleko mu do klasy hitów z Poirotem. W The Mirror Crack'd zatracił się gdzieś angielski wdzięk prowincji, który jest nieodłączną częścią większości książek z Panną Marple
Duża w tym wina Angeli Lansbury, która nie jest wymarzoną Panną Marple. Zamiast uroczej i pozornie nieporadnej staruszki, o wielkiej przenikliwości, mamy wścibską kobietę w średnim wieku o irytującej mimice. Może jestem niesprawiedliwa dla wielkiej przecież aktorki, ale po seansie z prawdziwą radością wróciłam do oglądania późniejszych o kilka lat adaptacji z Helen Hayes czy (wspaniałą!) Joan Hickinson.

5. Ita Ever w filmie Tayna chyornykh drozdov, 1983 r. 

 

Ita Ever jako Panna Marple. Zdjęcie ze strony https://pilesofculture.wordpress.com
 Ita Ever, estońska aktorka, zapisała się w annałach kinematografii jako jedyna Panna Marple w Związku Radzieckim. Pod nazwą Tayna chyornykh drozdov kryje się adaptacja Kieszeni pełnej żyta. Rosjanie nie przenieśli akcji do ZSSR, ale pokusili się o stworzenie w studiu namiastki Londynu - ponoć z całkiem niezłym rezultatem. Patrząc na dobrotliwie babciną twarz aktorki, łatwo mogę stwierdzić, że to zdecydowanie najbliższa mojemu ideałowi Jane Marple aktorka z tego zestawienia.